czwartek, 28 stycznia 2016

Jeden


Przyszedłem na pierwszy trening w nowym klubie. Wtedy za nic nie przyznałbym się, ale byłem chorobliwie nieśmiały. Zobaczyłem ją rozmawiającą z dwójką mężczyzn, śmiała się z czegoś. Jej brązowe włosy były spięte w koka. Miała na sobie czarną bluzę z numerem 9 z tyłu i napisem Iga. Domyśliłem się, że musiała grać w jakimś klubie. Usiadłem pod ścianą, próbując udawać, że nie istnieję. Niestety, trener mnie zauważył i zawołał do siebie, a później musiałem przez jakieś piętnaście minut przedstawiać się każdemu członkowi drużyny. Niektórzy patrzyli na mnie jak na zwierzynę do upolowania, inni jakbym był dzieckiem. Co się dziwić, miałem dopiero dziewiętnaście lat. Najbardziej zapamiętałem powitanie Krzyśka Ignaczaka. Wybiegł spóźniony z szatni, wskoczył mi na plecy i uśmiechnięty wyściskał. Dzięki niemu poczułem się Resovii jak w domu. Gdy zgodził się zejść ze mnie, podszedłem do owej Igi. Po raz pierwszy popatrzyła w moje oczy, czułem jak przeszyła mnie nim na wskroś. Nie spodobało mi się to, ale zaraz uśmiechnęła się przyjaźnie i wyciągnęła do mnie rękę.
- Iga – powiedziała. Chwyciłem jej dłoń, lekko ją ściskając.
- Mateusz – przedstawiłem się, szczerząc się do niej.

- Mateusz? – zdziwiła się.
- Co ty robisz w Gdańsku? – zapytałem.
Zmarszczyła brwi, jakby zastanawiała się, czy powiedzieć mi prawdę. Poprawiła włosy i dopiero wtedy odezwała się.
- Słuchasz Nickelbacka?
Zrozumiałem, że nie chciała mnie okłamać, ale też nie mogła zdobyć się na zwierzenia. Znalazła jedynie coś, co w zamierzeniu miało odwrócić moją uwagę. Zapomniałem wyłączyć muzykę w telefonie, zdjąłem tylko słuchawki z uszu, a Iga to wykorzystała. Nie naciskałem, wiedziałem, że to nie miało najmniejszego sensu.
- Tej jednej piosenki. Ale mniejsza o moje preferencje muzyczne. Nie wiem, dlaczego tu jesteś, ale domyślam się, że nie masz gdzie mieszkać. Zgadłem? – Obserwowałem jej reakcję, po chwili namysłu skinęła głową. – Chodź do mnie. – Już otwierała usta, żeby zaprotestować, ale nie pozwoliłem jej na to. – I tak mam puste mieszkanie, nie krępuj się. Iga – dodałem z naciskiem.
- Dobrze.
Jedno krótkie słowo. To mi wystarczyło. Złapałem jej torbę, drugą ręką machnąłem zachęcająco. Powoli podniosła się z ławki, znowu poprawiła włosy i poszła za mną. Uśmiechnąłem się lekko do niej, otwierając drzwi w samochodzie. Na tylne siedzenie wrzuciłem bagaż Igi, widząc, że usiadła już na miejscu pasażera. Jechaliśmy w ciszy, ja nie chciałem o nic wypytywać, bo zbyt dobrze znałem moją towarzyszkę, a ona zapewne nie miała ochoty robić nic poza przełączaniem piosenek w radiu. Odezwała się dopiero pod apartamentowcem, gdzie miałem mieszkanie tuż pod tym należącym do Seba Schwarza.
- Dziękuję.
- Nie ma za co. Naprawdę, nie musisz mi tłumaczyć, że jest – dodałem szybko, widząc jej niezadowoloną minę.
Dotarliśmy do mojego tutejszego domu. Otworzyłem drzwi i przepuściłem Igę pierwszą, następnie sam wszedłem do środka. Położyłem jej torbę na kanapie w salonie. Mruknąłem, żeby włączyła sobie telewizor i wyszedłem z pokoju. Po chwili wróciłem w czystym ubraniu, usiadłem obok dziewczyny, która oglądała jakiś mecz piłki nożnej z ligi walijskiej. Nigdy nie potrafiłem tego zrozumieć. To od zawsze była jedna z niewielu rzeczy, jakie robiła poza chodzeniem na treningi. Na jednym wydechu mogła wymienić wszystkie kluby i wyniki ich ostatnich meczy.
- Kto gra? – Moje pytanie wyrwało ją z zamyślenia.
- Rhyl z Bala Town – odpowiedziała. – Ale to powtórka. – Machnęła ręką.
- Ile będzie? Albo raczej było. – Uśmiechnąłem się.
- Trzy do jednego dla Bala Town. Nie widziałeś? – Popatrzyła na mnie ze zdziwieniem.
- Chyba nie. Pamiętasz kto strzelił? – Roześmiała się. O to mi chodziło.
- Smith, Sheridan, Hayes i dla Rhylu Taylor.
- Nieźle – skwitowałem. Naprawdę mi to zaimponowało. Zrozumiałbym gdyby to była liga angielska, hiszpańska czy niemiecka. Ale walijska?
- Przecież wiem. – Uśmiechnęła się pod nosem.
- Dlaczego czerwony? – zapytałem po chwili ciszy. To pytanie nurtowało mnie odkąd przefarbowała włosy jakieś dwa tygodnie po moim przyjściu do Resovii. Zmarszczyła brwi, jakby zastanawiając się, o co chodziło.
- A, to – powiedziała, zawijając kosmyk na palec. - Impuls. Rodzice zaczęli czepiać się, że przez treningi zaniedbuję naukę, bla, bla, bla. Więc ja się wkurzyłam i przefarbowałam włosy na czerwono. No i jak widać, przyjęło się. Chociaż patrząc na to z innej strony to byłam niesamowicie głupia.
- Nie zaprzeczam. – Uderzyła mnie w ramię na co ja się roześmiałem. – Co oglądamy? Mam dość ligi walijskiej.
- Ej! Dokończmy chociaż ten mecz – poprosiła, spoglądając na mnie błagalnym wzrokiem.
- Tylko ten jeden. Później ja coś wybiorę.
- Okay – zgodziła się.
Tuż po zakończeniu spotkania, które zgodnie ze słowami Igi wygrało Bala Town, chwyciłem pilota i włączyłem jakąś komedię. Zaśmiewaliśmy się do łez aż do pierwszej reklamy. Patrzyłem na uśmiechnięte psy ze „sztucznymi szczękami”, gdy poczułem głowę dziewczyny na ramieniu. Spojrzałem na nią i zauważyłem, że zasnęła. Wziąłem ją ostrożnie na ręce, zaniosłem do swojej sypialni, gdzie ułożyłem ją na łóżku, a później wróciłem do salonu. Nagle zauważyłem godzinę na zegarku stojącym w kuchni. Dwudziesta czwarta! Szybko pościeliłem sobie kanapę i, zastanawiając się jakim cudem uda mi się następnego dnia wstać na trening, położyłem się. Zasnąłem prawie w tym samym momencie, w którym przyłożyłem głowę do poduszki.

Końcówka jest potworna. W sumie początek też :/
23:00 a ja wrzucam rozdział. Why not?
Dwa dni po poprzednim.
To chyba mój rekord, ale chciałam coś dodać przed końcem ferii.
Miłego wszystkim!

10 komentarzy:

  1. Rozdział super i z niecierpliwością czekam na rozwinięcie akcji. (:
    Miłego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci się podoba :> No i nawzajem! ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowiadanie o Mateuszu - na pewno zostanę.
    Naprawdę fajnie się czyta, nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału.
    I Iga... moja imienniczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro imienniczka to musisz zostać xD A tak bardziej serio to fajnie, że się fajnie czyta xDD No dobra, nie umiem się normalnie wyrażać ;D

      Usuń
  4. Super rozdział :)
    Jeden zwolenniczką pisania długich komentarzy, ale potrzebuję trochę więcej akcji :D Tak więc z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)
    Dużo weny! x

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej!
    Jak prosiłaś informuje o nowym rozdziale na moim blogu :)
    Rozdział 6. Król bezwzględnych cisz
    http://w-mroku.blogspot.com/2016/02/rozdzia-6-krol-bezwzglednych-cisz.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej!
    Tak jak prosiłaś informuje o kolejnym rozdziale :)
    Rozdział 7. Zakazany Las
    http://w-mroku.blogspot.com/2016/03/rozdzia-7-zakazany-las.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej!
    Wedle Twojej prośby informuję o kolejnym rozdziale :)
    Rozdział 8. Ślady w bieli
    http://w-mroku.blogspot.com/2016/07/rozdzia-8-slady-w-bieli.html

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy